sobota, 25 kwietnia 2015

Gwiazd naszych wina - John Green (rezenzja książki)

   Każdy z nas marzy o miłości bezinteresownej, prawdziwej i ponad wszystko. Przykładem takiego związku jest na pewno relacja dwojga głównych bohaterów w powieści Johna Greena "Gwiazd naszych wina".
    Siedemnastoletnia Hazel od trzynastego roku życia boryka się z rakiem. Od pewnego czasu nie robi już sobie nadziei na wspaniałe życie zdrowego człowieka. Przesiaduje całymi dniami w domu i czyta po raz kolejny swoją ulubioną książkę.
   Wszystko zmienia się jednak, gdy na spotkaniu grupy wsparcia poznaje Augustusa - chłopaka, który wygrał z rakiem i już od ponad roku nie ma przerzutów. Ich przyjaźń rozkwita, a podczas wymarzonej podróży Hazel do Amsterdamu przemienia się w miłość.
   Polecam wszystkim fanom dobrej literatury. Książka przez którą brakowało mi czasu na odpoczynek czy naukę, tak mnie wciągnęła. Historia opowiedziana w zrozumiały, a zarazem bardzo wzruszający sposób. Po prostu piękne.
Jeśli ktoś z Was już czytał tę książkę, to koniecznie dajcie znać co o niej sądzicie.

Data publikacji 10 stycznia 2015

Cienie na księżycu Zoe Marriott - recenzja książki

Kilkunastoletnia Suzume staje się świadkiem śmierci najbliższych jej osób. Ojca oraz kuzynki. Wkrótce po tych tragicznych zdarzeniach matka dziewczyny związuje się z najlepszym przyjacielem jej ojca. Przeprowadzają się do niego. Suzume jest tam bardzo nieszczęśliwa i zagubiona. Potrzebuje rozmowy, zrozumienia. Ucieka od problemów samookaleczeniem. Wpija w swoje ciało ostre, ozdobne szpilki do włosów. To przynosi jej ogromną ulgę.
W trakcie pobytu u ojczyma dziewczyna dowiaduje się, że jest on zamieszany w śmierć jej ojca. Postanawia za wszelką się zemścić. Rezygnuje z miłości, by stać się Narzeczoną Cieni. Katuje się ciągłymi ćwiczeniami. A wszystko po to by zrujnować życie swojego ojczyma.
Książka niesamowicie wciągająca. Gdy czyta się jeden rozdział od razu mam ochotę przeczytać następny, by poznać dalsze lost Suzume. Cienie na księżycu to powieść lekko Sci- Fi. Pojawiają się w niej elementy magi i iluzji. Polecam ją bardzo serdecznie wszystkim tym którzy choć trochę lubią czytać o niesamowitych przygodach, magi, tajemnicach i miłości.
 Data publikacji 19 sierpnia 2013

Zielona Mila - recenzja książki

Akcja powieści toczy się w Ameryce w latach 30-tych, gdzie to naczelny bloku E w więźniu Cold Mountain Paul Edgecombe miał dokonać egzekucji na krześle elektrycznym nie jakiego John'na Coffey'a. Rzekomo zamordował on dwie dziewczynki, a następnie próbował utopić je w rzece. Jonh był człowiekiem zupełnie różniącym się od innych. Wyróżniał go między innymi wzrost i wielkość – był ogromny, lecz bał się ciemności, wciąż płakał. Z początku naśmiewano się z jego fobii, ale gdy odkryto dar jaki w sobie nosi nikt nie miał wątpliwości, że jest człowiekiem niezwykłym, innym i nieprzeciętnym. Potrafił bowiem uzdrawiać. A każde jego niezwykłe uzdrowienia uważano za cud.
Książka niesamowicie wciągająca, a zwroty akcji i wstawki gdy Paul znajdował się w domu ``spokojnej starości`` jeszcze bardziej trzymały w napięciu. Czytając tę książkę wzruszyłam się bardzo. A gdy po skończeniu czytania od razu oglądałam film z Tom'em Hanks'em w roli głównej ryczałam jak bóbr. Polecam książkę wszystkim tym, którzy chcą przeczytać powieść pełną akcji i dramaturgi a jednocześnie wzruszyć się do łez.
Ocena 5\5
Data publikacji 13 lipca 2012

Wszystko tylko nie mięta - recenzja książki

Autorka książki``Wszystko tylko nie mięta`` Ewa Nowak opisuje życie nieprzeciętnej rodziny Gwidoszów z Warszawy.
Rodzina liczy sobie pięciu członków. Asię i Mariusza Gwidoszów oraz ich trójkę dzieci: siedemnastoletniego Kubę, piętnastoletnią Malwinę oraz siedmioletnią Marysię.
Kuba przystojny chłopak który cały czas siedzi z nosem w książkach w powieści odnajduje swoją drugą połówkę. Jest nią niejaka Magda niepełnosprawna dziewczyna z jego szkoły. Malwina zaś ma problemy w miłości. Uważa że jest za gruba przez co popada w depresję. Nie długo po tym jak zaczęła się drastycznie głodzić ląduje w szpitalu z poważnym osłabieniem organizmu. Marysia ciekawska dziewczynka, zadaje swojej rodzinie mnóstwo pytań, co doprowadza całą resztę do szału.
Lecz mimo wielu problemów cała rodzinka kocha się nad życie. Tylko pozazdrościć.
Książkę czytało się bardzo lekko i przyjemnie. Częste humorystyczne wstawki jeszcze bardziej umilały czas poświęcony na jej przeczytanie. Z czystym sercem mogę wam ją polecić, a zwłaszcza tym którzy lubią różnego rodzaju romansidła. Moim zdanie jest to fenomenalna polska książka. Na pewno sięgnę po następne powieści Ewy Nowak.
Długo zastanawiałam się nad tym co oznacza tytuł ``Wszystko tylko nie mięta``. Teraz już wiem!
Seria "miętowa"
  • Wszystko, tylko nie mięta (przeczytane)
  • Diupa (przeczytane) 
  • Krzywe 10 (przeczytane) 
  • Lawenda w chodakach
  • Drugi
  • Michał Jakiśtam (przeczytane) 
  • Ogon Kici
  • Kiedyś na pewno
  • Rezerwat niebieskich ptaków (czytam)
  • Bardzo biała wrona
  • Niewzruszenie
  • Dane wrażliwe
 Data publikacji 19 lipca 2012

Pamiętnik nastolatki - Beata Andrzejczuk recenzja książki

To dopiero pierwsza część kultowej serii Pamiętnika Nastolatki, którego autorką jest Beata Andrzejczuk.
 

Moim zdaniem jest to najlepsza polska książka tego typu (w formie pamiętnika). Tematyka jak zawsze ta sama jak przy takich książkach. Dziewczyna się zakochuje (w tym przypadku Natalia) w chłopcu o imieniu Jacek, który ``nie zwraca na nią uwagi ``potem pojawia się następny chłopak Bartek. Natalia ma dylemat, którego wybrać. Ble ble ble … :)
Mnie już powoli nudzą tego typu książki, ale na pewno sięgnę po następne części. Książka została napisana w stylu bardzo prostym aż za prostym jak dla mnie. Polecam ją, ale jeżeli szukasz zakoś bardziej wyrafinowanego Pamiętnik Nastolatki na pewno taki nie jest.
ocena 3\5
 Data publikacji 24 października 2011

Pamiętnik Księżniczki 3 – ,,Zakochana Księżniczka’’ - Meg Cabot

Meg Cabot w trzeciej części  Pamiętnika księżniczki opisuje życie miłosne Mii głównej bohaterki. Dziewczyna dostaje anonimowe listy w których pewien chłopak wyznaje jej miłość. Mia  nie domyśla się  kto to może być, lecz bardzo by chciała by był to Michael brat jej najlepszej przyjaciółki Lilly. Okazuje się jednak, że tajemniczym wielbicielem Mii jest jej asystent z lekcji biologii Kenny. Mia go nie kocha ale by nie urazić jago uczuć zgadza się z nim spotykać. Dziewczyna nie wie, co ma zrobić by zerwać z Kennym i w jaki sposób wyznać Michaelowi miłość. Mia trochę zgapiła pomysł Kennego i wysyłała Michaelowi anonimowe listy z wierszami miłosnymi. Któregoś dnia Michael poprosił Mię by przyszła na wystawę gry komputerowej, której on sam jest autorem. Usiadła przed komputerem, a na ekranie pojawił się jeden z listów miłosnych, które Mia wysyłała do Michaela. Dziewczyna w szoku pobiegła do dziewczęcej toalety. W połowie drogi Mię zatrzymał Kenny, który wiedział o tym, że ona go nie kocha i wytłumaczył Mii nie ma sensu by dalej się spotykali. Następnie wieczorem w szkole odbył się bal. Gdzie Mia znalazła Michaela i chciała się go spytać skąd wie, że to ona pisała te listy. Michael nic jej nie wytłumaczył tylko pocałował i podarował jej piękny naszyjnik… Książka była ciekawa i wciągająca, ogółem fantastyczna. Bardzo podobała mi się podobała  zachęcam serdecznie do jej przeczytania. Dopiero pod koniec powieści wszystko się wyjaśniło więc książka trzymała w napięciu. Myślę, że Pamiętnik księżniczki jest to jedna z najlepszych książek jakie dotąd przeczytałam.
Data publikacji 08 lutego 2011

Pamiętnik Księżniczki 2 - ,,Księżniczka w świetle reflektorów’` - Meg Cabot

To już druga część bestsellerowej powieści Pamiętnika Księżniczki, którego autorką jest Meg Cabot. W drugiej części Mia główna bohaterka dowiaduje się, że ma udzielić pierwszego oficjalnego wywiadu jako księżniczka dla gazety, którą czyta tysiące nowojorczyków. Strasznie się tym denerwuje. Dodatkowo kilka dni po tej informacji matka wyznaje jej, że jest w ciąży z jej nauczycielem algebry z którym wcześniej już się spotykała. Nadszedł dzień udzielenia wywiadu. Mia zgodnie z prawdą  odpowiada dziennikarce na wszystkie pytania dotyczące jej życia osobistego (co jest trochę dziwne bo Mia ciągle kłamie), a w pewnym momencie nawet zaczyna mówić więcej niż powinna. Opowiada szokującą prawdę, o tym że nie ma żadnych zainteresowań, a dyrekcja szkoły wysłała ją na zajęcia z Rozwoju Zainteresowań (RZ). Mówi, że zajęcia te ,,prowadzi’’ nauczycielka, która przez całą lekcje siedzi w pokoju nauczycielskim i pije kawę, a nie zajmuje się uczniami.  Podczas wywiadu Mia popełnia jeszcze jedną głupotę, zdradza, że jej matka jest w ciąży z jej nauczycielem algebry. Wszystkie tajemnice i niezręczne informacje wyjawia ze stresu. Mia chciała dobrze wypaść, a wyszło jak zawsze - nie najlepiej. Książkę  czytało się świetnie, ponieważ do końca trzymała w napięciu, aż chciało się poznać dalsze losy księżniczki. W pamiętniku nie zabrakło też wątków miłosnych - Mia kocha się w…tego nie zdradzę sama się dowiesz w kim czytając tę książkę, a także śmiesznych sytuacji. W dalszych częściach będzie ich coraz więcej.
Data publikacji 06 lutego 2011

Pamiętnik Księżniczki 1 - Meg Cabot (recenzja książki)

Pamiętnik Księżniczki to książka napisana przez Meg Cabot znaną autorkę powieści dla nastolatek. Mia główna bohaterka powieści ma lat 14 gdy dowiaduje się, że jest jedyną następczynią tronu w małym europejskim kraju Gewonia. Wszystko to dzieje się w dość zabawnych okolicznościach. Ojciec zaprosił Mie do restauracji i tłumaczył jej, że nie może mieć już potomstwa, a ona przez to, że jest jego jedynym dzieckiem, automatycznie dziedziczy po nim tron. Po tej informacji Mia była w takim szoku, że zakrztusiła się obiadem, który właśnie jadła, następnie wybiegła z restauracji i trafiła do zoo ze zwierzętami. Rodzice Mii od jej narodzin nie są razem. Ojciec mieszka w Genowi, a jej matka razem nią w Nowym Jorku. Mii nie podoba się, że za kilka lat odziedziczy tron swojego ojca i będzie rządzić całym krajem. Co wydało mi się dziwne, bo gdybym to ja miała zostać królową jakiegoś kraju, byłabym bardzo szczęśliwa.

Naprawdę warto przeczytać Pamiętnik księżniczki. Gdy ja czytałam tę powieść, to nie mogłam się od niej oderwać. Książkę czytałam dosłownie wszędzie; szkole - na lekcjach, przez co miałam nieprzyjemności u kilku nauczycieli, w autobusie, naturalnie także w domu, wszędzie gdzie tylko się dało. Nie dziwię się, że powieść została przetłumaczona na wiele języków, stała się światowym bestsellerem i na jej podstawie został nakręcony film. Pamiętnik księżniczki poleciła mi moja koleżanka z klasy, za co jestem jej bardzo wdzięczna. W książce nie podobała mi się tylko jedna rzecz to, że nie mogłam się od niej oderwać.
Data publikacji 04 lutego 2011

czwartek, 13 listopada 2014

Outfit of the day #2 - jesień w pełni

   W tym roku mamy przepiękną polską jesień. Pogada marzenie - słonecznie i ciepło. Ja poproszę taką jesień zawsze. Korzystając z okazji postanowiłam wybrać się do parku i porobić kilka zdjęć oraz nagrać na mój kanał na You Tube "Get ready with me".
Kurtka SinSay
Spódnica New Yorker
Bluzka Hause
Trampki Auchan
Naszyjnik DIY


GET READY WITH ME! ❤ - edycja jesienna

środa, 23 lipca 2014

RECENZJA: Suchy szampon Batiste, czy naprwdę warto? (wersja tropikalna)


 Ostatnimi czasy w Polsce stały się ogromnie popularne suche szampony z firmy Bstiste. Wiele osób je zachwala mówiąc, że to najlepsze suche szampony dostępne na rynku. Skuszona tymi wszystkimi pozytywnymi opiniami postanowiłam sama je przetestować.


PLUSY:
  • Wygodny aplikator w postaci sprayu
  • Dobrze się wyczesuje ze skóry głowy nie pozostawiając białego osadu
  • Po wmasowaniu go w skórę głowy unosi włosy od nasady
  • Odświeża włosy – zbiera nadmiar sebum, przez co włosy są świeższe
  • Rewelacyjnie pachnie
MINUSY:
  • Słaba wydajność
APLIKACJA:

W przypadku tego suchego szamponu aplikacja jest ułatwiona dzięki wygodnemu sprayu, który równomiernie rozpyla produkt na włosach. Należy jednak uważać by aplikować go z odległości ok. 30cm od skóry głowy. Następnie delikatnie wytrzepać go rękoma i gotowe.

 Moim zdaniem produkt jest fenomenalny w przypadkach, kiedy musimy nagle wyjść z domu, a nasze włosy nie wyglądają zbyt dobrze. Nie jest to jednak zastępca zwykłego mycia włosów wodą wraz z szamponem. Po dokładnym wyczesaniu produktu z włosów delikatnie je unosi i sprawia, że są nie tylko świeższe, ale także przepięknie pachną kokosem.

Kupić go można m.i w drogerii Hebe, cena ok. 15zł.

piątek, 6 grudnia 2013

Recenzja: Szampon Nivea Volume Sensation

 Szampon Nivea Volume Sensation przeznaczony jest do włosów cienki i pozbawianych objętości. Czyli teoretycznie coś idealnego dla mnie - posiadaczki małej ilości cieniutkich włosków. W praktyce okazał się jednak bardzo przeciętny. Ale najpierw kilka słów od producenta. 

Produkt ten kupić można dosłownie wszędzie. Cena to ok. 9 zł. za pojemność 250ml.

Plusy:
  • dobra konsystencja
  • dobrze się pieni 
  • przyjemnie pachnie (dosyć liściasto)
  • przyjemny dla skóry głowy
 Minusy:
  • nie domywa  włosów
  • nie zauważyłam większej objętości
  • mało wydajny

    Jak dla mnie okazał się być średni żeby nie powiedzieć beznadziejny. Wystarczył mi raptem na półtorej miesiąca. Miałam wrażenia, że nie domywa dokładnie moich włosów (głownie koło uszu). Nie liczyłam tutaj na wielką objętość po użyciu tego produktu, ale nie podejrzewałam, także że może je obciążyć. Pomimo tego, że jest tani i łatwo dostępny nie jest godny polecenia. Na rynku istnieje dużo więcej lepszych szamponów w podobnej cenie.

Skład:

wtorek, 3 grudnia 2013

Recenzja - Biosilk jedwab do włosów

Kulowy już jedwab do włosów z filmy Biosilk, czy naprawdę jest taki dobry? Z moich doświadczeń z tym produktem muszę powiedzieć,że niekoniecznie.
 Dostępny jest prawie w każdej drogerii, za cenę ok, 6zł za pojemność 15 ml. Istnieja także większe opakowania.

 Plusy:
  • wygładza włosy
  • nadaje im miękkości i blasku
  • zabezpiecza końcówki przed rozdwajaniem (silikonami)
  • sprawia, że wyglądają na zdrowsze (chwilowo)
  • odpowiednia konsystencja
Minusy:
  • po dłuższym stosowaniu POTWORNIE przesusza końce
  • obciąża włosy (jeżeli ktoś go nie umiejętnie nałoży)
  • okropny skład (prawie same sylikony i alkohol)
  • brak pompki
   Staram się pielęgnować włosy w sposób dobry i podcinać je raz na 3-4 miesiące. Przed użyciem jedwabiu były w idealnym stanie. Na moich cienkich i delikatnych włosach już po miesiącu regularnego stosowania ( 2 razy w tygodniu) zrobił z nich jedną wielką tragedię. Zaczęły się puszyć co nigdy wcześniej im się nie zdarzało. Przesuszyły się niemiłowanie - nie zmieniłam nic w pielęgnacji oprócz jedwabiu. Na pewno nigdy więcej nie sięgnę po ten produkt.

  Jedwab może być dobry dla posiadaczek długich i gęstych włosów. Używany raz na jakiś czas ( max. raz - dwa razy w miesiącu) nie powinien wyrządzić żadnej krzywy. Ja jednak odradzam i polecam zakupienie jakiegoś innego jedwabiu np. jedwabiu Green Pharmacy lub ojejku z Marion - który sama w tej chwili używam i uważam, że jest świetny.

Dla wtajemniczonych
Skład: Cyclomethicone, Dimethicone, SD/Alkohol 40B, Panthenol, Ethyl Ester of Hydrolized Silk, Octyl Methoxycinnamate, Parfum, C 12-15 Alkyl Benzoate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben

wtorek, 17 września 2013

RECENZJA: Krem Garnier Hydra Adapt (skóra normalna oraz sucha)

Kilka tygodni temu w moje posiadanie trafił nowy krem od firmy Garnier - Hydra Adapt. Zakupiłam wersję to cery normalnej i suchej. W sumie rodzai jest pięć.
             Źródło: http://kobieta.onet.pl/uroda/nowosc-garnier-hydra-adapt-zrodlo-nawilzenia/5gt5v

Cena: 12.99zł

Dostępność: Praktycznie każda drogeria ( Rossmann, Natura itp.) 

Pojemność: Standardowa jak na krem do twarzy 50ml 

Opakowanie: Wygnana tubka, aplikuje odpowiednią ilość produktu. Jest zdecydowanie bardziej higieniczna niż słoiczek.

Konsystencja: Bardziej żelowa iż kremowa, dosyć lekka.


Kilka słów od producenta: Jest to bardzo lekki i szybko wchłaniający produkt. Ma zapewnić nam dogłębne oraz długotrwałe nawilżanie do 24h. 
  
Moje oczekiwania: Moja skóra nie jest zbyt wymagająca. Nigdy nie była jakoś wybitnie przesuszona. Potrzebuje jedynie delikatnego nawilżenia oraz pielęgnacji.

Działanie: Krem ten nawilżał wspaniale przez naprawdę długi czas. Lecz niebyły to aż 24 godziny. 
Po stosowani tego produktu regularnie (przez 3 tygodnie) zauważyłam znaczną poprawę w wyglądzie mojej skóry. Stała się bardziej gładka, miękka a co za tym idzie również bardziej nawilżona. Gdy na noc aplikowałam nieco grubszą warstwę budziłam się z niesamowicie miłą w dotyku oraz zregenerowaną buzią.

Produkt ten niestety długo się wchłania. To jedyny minus jaki udało mi się w nim znaleźć. 

Podsumowanie: Jest to jeden z lepiej nawilżających kremów jakie miałam szansę przetestować. Zdecydowanie będę do niego powracać. Polecam posiadaczką skóry ze skłonnością do przesuszania się. Jednak cera mieszana oraz tłusta musi poszukać czegoś innego. 

Dla "wtajemniczonych" skład produktu.

niedziela, 18 sierpnia 2013

TOP 5 Moich ulubionych lakierów do paznokci tago lata


 Lato dobiega już końca - niestety. Przyszedł więc czas na małe podsumowania. Na moim kanale znalazł się już filmik z kosmetycznymi ulubieńcami lata KLIK. Lecz dziś skupię się tylko na moich ulubionych letnich lakierach do paznokci.

1.

Kultowy już lakier stworzony przez jedną z polskich YouTuberek - TheOleske okazał się być jednym z moich letnich ulubieńców. Przede wszystkim urzekł mnie w nim kolor. Przepiękny, delikatny, mleczny róż. Jego aplikacja jest trochę kłopotliwa przez jego gęstą konsystencje. Dwie warstwy pokrywają w zupełności płytkę paznokcia. Nie utrzymuje się zbyt długo od 1 do 2 dni. Ale kocham jego kolor!

2.
Mój pierwszy lakier z filmy Golden Rose, ale na pewno nie ostatni. By uzyskać pełne krycie wystarczą dwie bardzo cienkie warstwy. Utrzymuje się ok 4 dni. Rzadko spotykam aż tak trwałe lakiery. Przy tym kolor jest genialny.

3.

Mój zdecydowany ulubieniec wszech czasów. Jest to lakier, który utrzymuje mi się na paznokciach najdłużej ze wszystkich innych lakierów jakie dotychczas testowałam (aż 5 dni!). Schnie bardzo szybko. Jego jedyny minus to pigmentacja. By otrzymać na paznokciach taki kolor jak w buteleczce należy nałożyć trzy warstwy. Ponieważ szybko zasycha niestanowi to dużego problemu.

4.
Łatwo dostępny lakier z firmy Sensique stałą się moim ulubieńcem ze względu na przepiękny turkusowy kolor. Wystarczą dwie warstwy dla pełnego krycia. Utrzymuje się do 3 dni.

5.
Nowość od firmy Lovely okazała się strzałem w dziesiątkę. Przepiękny kobaltowy kolor. Dobra trwałość (do 3 dni), genialne krycie. Czego chcieć więcej?

(Kolejność była przypadkowa)

niedziela, 9 czerwca 2013

Test lakieru: Rimmel 60 seconds 500 carmel cupcake

Dziś kolejny test lakieru tym razem będzie to Rimmel 60 seconds 500 carmel cupcake.  
   Lakiery tej firmy są bardzo znane przez swoje charakterystyczne, grube pędzelki. Moim zdaniem są one bardzo wygodne, ponieważ wystarczy jedno machnięcie pędzelkiem i płytka jest już pomalowana. By uzyskać pełne krycie ja aplikuję dwie cieniutkie warstwy.
Co do 60 sekundowego schnięcia to faktycznie schnie bardzo szybko, lecz na pewno nie aż tak. ;)
Jestem mile zaskoczona trwałością tego produktu. Jest to jedyny lakier który utrzymuje się na paznokciach więcej niż 4 dni (bez lakieru bazowego i nawierzchniowego).
Zmazuje się doskonale, nie barwi płytki. 

Sądzę, że sięgnę po kolejne lakiery z tej serii, gdyż jestem oczarowana ich trwałością oraz konsystencją. Lakiery dostępnę są w każdym Rossmannie za cenę 9.99.

poniedziałek, 27 maja 2013

Korektor Bell Perfect Cover - recenzja

    Każdy z nas szuka perfekcyjnego korektora, który zakryje każdą niedoskonałość oraz zasinienia pod oczami. Korektor Bell Perfect Cover jest bardzo zbliżony do ideału.
- cena: ok.10 zł
- pojemność: 7,5 g
- dostępność: drogerie Natura (nie wszystkie),  drogerie Jasmin oraz małe osiedlowe drogerie
 Produkt ten jest bardzo płynny i dołączony jest do niego aplikator (złudnie przypomina błyszczyk).
Posiadany prze zemnie odcień (01) lekko wpada w różowy. Niestety zdjęcie nie jest wstanie tego do końca oddać.
Korektor ten jest przystosowany zarówno do zakrywania przebarwień, drobnych wyprysków, jak i do maskowania zasinień pod oczami.Przy jednej cienkiej warstwie prezentuje się bardzo dobrze. Niweluje zasinienia, a przy tym genialnie wtapia się w skórę.
  Jeżeli ktoś boryka się z dużym problemem trądziku to korektor prawdopodobnie się nie sprawdzi. Jego krycie nie jest na tyle mocne, by zakryć bardzo widoczne niedoskonałości. Lecz dla mnie jest naprawdę idealny. Polecam go właśnie takim osobom, które nie mają problemu z trądzikiem lub dużych zasinień pod oczami.
  Średnie krycie, dobrze dopasowany kolor, wielofunkcyjność oraz matowe wykończenie. Czy coś jest jeszcze potrzebne?
 

czwartek, 18 kwietnia 2013

Słońce i skóra


  Lato i wakacje zbliżają się już wielkimi krokami. A wraz z nimi dłużej i zdecydowanie częściej przebywamy na słońcu, narażeni na jego szkodliwe działanie. Wiele z nas w tym okresie wybiera się na plaże by opalić swoją skórę. W XXI wieku jest to dla nas normą, lecz nie zawsze było. Kiedyś kobiety chorobliwie unikały słońce, chroniąc się pod ozdobnymi parasolkami. Dopiero słynna Coco Chanel wykreowała modę na piękną opalona skórę. 

Słoncze nie tylko szkodzi, ma także bardzo dobre właściwości np.
  • podnosi odporność
  • przyśpiesza przemianę materii
  • sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi
Lecz posada zdecydowanie więcej szkodliwych działań dla naszego organizmu:
  • przesusza włosy
  • szkodzi skórze i oczom
  • niszczy kolagen i elastynę co przyczyna się w 80% do powstawania zmarszczek,  nasza skóra starzeje się o sześć miesięcy wcześniej
  • powoduje udary słoneczne
Jak brązowi się nasza skóra?
Tak naprawdę brązowienie się naszej skóry jest to reakcja obronna przed promieniowaniem. Osoby których skóra jest bardziej brązowa są odporniejsi na oparzenia słonecznie. Zaś ludzie starsi, dzieci i osoby o jasnej karnacji powinni unikać kąpieli słonecznych.

Obrona przed słońcem. 
Przed każdym wyjściem na słońce powinniśmy chronić nasze ciało. Przede wszystkim:
  • okrycie głowy
  • krem z wysokim filtrem UVB, UVA oraz IR (szczególnie wrażliwe miejsca to baki, twarz i dekolt)
  • okulary przeciwsłoneczne 
  • nie wychodzi na pełne słońce ( od 12 do 15) z dużo ilością perfum na ciele, by uniknąć przebarwień

niedziela, 31 marca 2013

Test lakieru Essence Colour & Go 123 1000 MILES AWAY

Witam, dziś kolejny test lakieru. Tym razem będzie to
Essence Colour & go w kolorze 123 1000 MILES AWAY.
                       By uzyskać pełne krycie wystarczy tylko jedna warstwa. Pędzelek jest krótki i grubszy niż standardowo (bardzo przypomina pędzelki marki Rimmel).
Po pomalowaniu lakier wysycha bardzo szybko i pięknie się błyszczy.
Nie malowałam paznokci z Top Coat'em i Base Coat'em. Utrzymał się ok 15 godzin bez odprysku. Po 24 wyglądał koszmarnie. Po zmyciu nie zabarwił płytki, ale przy jego trwałości to żaden plus. Essence zawiodłam się..
Zdecydowanie odradzam zakupu tych lakierów (cena 6,99). Są dużo lepsze w niższej cenie (np. Wibo).

czwartek, 21 marca 2013

Pielęgnacja paznokci - jak je wzmocnić, poradzić sobie ze skórkami

Witam, dziś na moim kanale ukazał się filmik z pielęgnacją paznokci.

Produkty które warto mieć do pielęgnacji paznokci
  1. Krem do rąk - wsmarowywać go w skórki i płytkę paznokcia
  2. Wazelina kosmetyczna - do zmiękczania skórek  
  3. Odżywka do paznokci -  warto mieć zawsze coś na paznokciach, by chronić je przed łamaniem i rozdwajaniem
Dla osób którym lakier do paznokci utrzymuje się bardzo krótko polecam zaopatrzenie się w polerkę.
Ona wygładzi płytkę przez co lakier lepiej ``przytwierdzi`` się do paznokcia. Trzeba jednak uważać... osoby z cienkimi i łamliwymi paznokciami nie powinny używać jej zbyt często ( raz na 2,3 tygodnie).

czwartek, 28 lutego 2013

Ulubieńcy lutego 2013

Witam, dziś ulubieńcy kosmetyczni lutego. W tym miesiącu miałam okazję testować dużo nowych produktów, ale tylko pięć z nich zasługuje na miano ulubieńców.

Pierwszy produkt to Natura Silk- jedwab do włosów. Dostępny w Naturze, koszt to ok. 5zł za pojemność 15ml.

 Stał się moim ulubieńcem ponieważ w 100% spełnia swoje zadanie. Po użyciu tego produktu włosy są bardzo gładkie i nabłyszczone. A ponad to miłe w dotyku. Jest bardzo wydajny, wystarczy tylko mała kropelka, którą dozuje bardzo wygodna pompka.
Kolejna rzecz do włosów to odżywka z Isany. Dostępna w Rossmannie za ok. 6zł.
 Włosy po niej są miękkie, gładkie i lśniące. Wyglądają na zdrowe i mocne. Mimo to nie obciąża ich. Konsystencja jest bardzo gęsta przez co produkt wystarczy na długo. Jedyny minus jaki zalazłam to zapach. Jest dosyć nieprzyjemny (ale to kwestia gustu.)Odżywka jak na swoją cenę jest naprawdę bardzo dobra.

Następna rzecz to krem do twarzy z Ziaji lekka formuła. Do kupienia praktycznie w każdej drogerii za ok. 6zł.
Przypadł mi do gustu, ponieważ bardzo dobrze nawilża a przy tym szybko się wchłania. Jest bardzo delikatny więc sprawdzi się do każdego typu cery. Ja nakładam go cienką warstwę na dzień i grubszą na noc. Po przebudzeniu buzia jest niesamowicie miękka i gładka.

Kolejny ulubieniec to balsam do ust Tisane. Można go kupić w każdej aptece z ok.10zł.
Ubóstwiam ten produkt ponieważ:
  •  dobrze nawilża
  •  świetnie odżywia spierzchnięte usta
  •  zapobiega powstawaniu opryszczki
  •  ma przepiękny zapach 
  •  jest dobrze dostępny
SAME PLUSY!
Nie wyobrażam sobie teraz życia beż tego balsamu.
Recenzja porównawcza Tisane vs. Carmex KLIK

I ostatnia już rzecz jest to lakier Virtual Fashionmania w kolorze 194 Peppermint. Cena ok. 6zł. (test lakieru KLIK)
Lakier jest genialny, ponieważ utrzymuje się trzy dni bez zdanego lakieru bazowego i nawierzchniowego. Kolor jest przepiękny i dobrze ``na pigmentowany``. Nie barwi płytki.

Ps. Przepraszam za ciemne zdjęcia, ale mój aparat dziś szaleje.